Nowa Generacja Szpiegów

Szpiedzy. Najważniejszy instrument każdego rządu, pozwalający krajom wygrać, lub prowadzący je do upadku. W dzisiejszych czasach najważniejsza jest informacja i... jej brak. Tajni. Najlepsi. Psy wojny, działają za pieniądze dla tego, kto płaci najwięcej.
 
IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apollo - Uczeń

Go down 
AutorWiadomość
Apollo
Admin
avatar

Join date : 04/07/2011

PisanieTemat: Apollo - Uczeń   Pon Lip 04, 2011 8:21 pm

Imię i nazwisko: Levi Thorne

Pseudonim: Apollo

Data urodzenia: 14.05.1994

Pochodzenie: Wlk. Brytania, Londyn

Wygląd:
Apollo to wysoki, szczupły chłopak. Umięśniony, jak każdy kto od 7 roku życia jest w najintensywniejszym treningu na tej planecie. Jego mięśnie są silne i twarde jak stal, lecz nie rzucają się w oczy. Levi jest posiadaczem dużych, jasnobrązowych oczu, których kolor nie rzadko wpada aż w złoty. Ma charakterystyczne, wyraziste rysy twarzy, prosty nos i wysokie kości policzkowe. Bezsprzecznie należy do mężczyzn niezwykle przystojnych, a proces dorastania tylko mu służy. Jego włosy są w kolorze jasnego blondu, obcięte na tyle krótko, by nie przeszkadzały w żadnych ćwiczeniach, lecz na tyle długo, by podkreślały urodę młodzieńca.
[Adrien Brunien]

Charakter:
Apollo. Jeden z panteonu bóstw Greckich. Wedle mitologii, przewodził orszakowi Muz niebiańskich, był patronem sztuki, poezji i muzyki. Uważany za boga piękna, życia i śmierci, a także prawdy i porządku. Syn Zeusa i Leto, brat Artemidy.
Apollo. Chłopak o przenikliwym spojrzeniu, za którym kryje się ostra inteligencja i stalowa siła woli. Opanowany i chłodny, nie zwykł okazywać swych emocji. Prawie chorobliwie ambitny, uparcie dąży do zrealizowania swych celów wyznając zasadę, że uświęcą one każde środki. Jeśli można, gra według reguł, lecz nie ma najmniejszego problemu z łamaniem ich, gdy jest to sposób na wyciągnięcie konkretnych korzyści. Egoistyczny? Znacząco, co jednak nie wyklucza umiejętności współpracy w grupie i dbania o jej członków. Jest człowiekiem, który automatycznie staje się liderem zarówno dzięki swej charyzmie jak i przemyślanym działaniom. I świetnie odnajduje się w tej roli. Łatwo znajduje posłuch u ludzi, zaś jego postawa zniechęca do zgłaszania zastrzeżeń. Otacza go bowiem aura siły i pewności siebie, które również są jego wyraźnymi i dostrzegalnymi cechami.
Apollo jest młodzieńcem odważnym i dzielnym w każdym znaczeniu tego słowa. Nie zwykł uciekać przed wyzwaniami. Stawia im czoło z podniesioną głową, w jak ciężkiej nie znalazłby się sytuacji. Nie uznaje bowiem czegoś takiego jak problemy. Są tylko kolejne przeszkody, które należy pokonać, by wygrać. Jest skupiony na zwycięstwie i nie pozwala , by cokolwiek go rozproszyło.
Miłość? Nigdy nie była w Agencji zakazana, lecz nie zwykło się również mówić o niej z należytym szacunkiem. Jest pogardzana przez większość, jako słabość mogąca prowadzić do upadku. Apollo przekonał się o tym na własnej skórze, ten jeden, jedyny raz pozwalając, by uczucia wzięły górę nad jego rozumem. Choć usprawiedliwia go wszystko, od młodego wieku, poprzez niedoświadczenie, na pięknie dziewczyny kończąc, chłopak nie wybaczył sobie tego potknięcia, a lekcje wziął sobie głęboko do serca. Nie da się zaprzeczyć, że jest zdolny odczuwać miłość, lecz nie pozwala sobie działać pod jej wpływem. Panowanie nad emocjami i kontrolowanie samego siebie opanował do perfekcji.
Czyni to z niego również świetnego aktora, co jest niezbędne do funkcjonowania wedle jego zasad i poglądów. Bycie liderem, dążenie na sam szczyt wymaga najwyższych umiejętności oraz bystrego umysłu. Apollo potrafi gdy trzeba okazać wściekłość i agresję, choć jego umysł pozostaje pod wpływem zimnej kalkulacji. I odwrotnie - choćby targały nim najsilniejsze emocje, maska spokoju nawet nie drgnie na jego przystojnej twarzy.
Nie można powiedzieć, jakoby był typem samotnika. Lubi towarzystwo innych, choć nie są mu oni niezbędni do życia. Jednak przyjemnie jest czasem podzielić się swymi przemyśleniami, zrobić coś wspólnie. Zasmakować trochę ludzkiej strony życia.
Skoro już o niej mowa. Wydawałoby się, że tak skoncentrowany na pracy, treningach i byciu najlepszym człowiek jak Apollo zupełnie ignoruje rozrywkową sferę życia. To jednak nieprawda. Dobra organizacja wystarcza, by chłopak umiał wygospodarować sobie sporo wolnego czasu. Jest stałym bywalcem imprez, znanym z mocnej głowy i świetnego tańca. Zaproszeń i nowych znajomości nigdy mu nie brakuje, bo wiele osób chce go widzieć w swym towarzystwie, by samemu zdobyć wyższą pozycję. Nie trudno jest mu również znaleźć partnerkę, bo i to jest droga, wykorzystywana przez wiele dziewcząt, do pięcia się po drabinie uczniowskiej hierarchii. Takie zaś dziewczęta traktuje on zgodnie z ich życzeniem - przedmiotowo. I naprawdę ciężko mu się dziwić. Jednak te, którym uda się go zainteresować bądź trafić do jego serca... Szczęśliwe istoty.

Historia:
Levi Thorne urodził się deszczowego wieczoru w jednym z Londyńskich szpitali. Warunki nie były spartańskie, rodząca krzyczała rozdzierająco mimo częściowego znieczulenia. Bywa, niektórzy mają pecha. I tak dobrze, że nie umarła, jak by to miało miejsce sto lat wcześniej.
Dziecko przyszło na świat zdrowe, ładne i zupełnie nie chciane. Nie opuściło nawet szpitala, gdy wypisano już matkę. Chłopczyk po prostu został, czekając na wątpliwą adopcję bądź odesłanie do jakiegoś domu dziecka. I tak miał szczęście, że jego rodzicielka nie zdecydowała się po prostu na zabieg te parę miesięcy wcześniej. Lecz kto wie, może miała w sobie resztki wpojonego przez kościół systemu wartości? Albo zadziałały kobiece hormony? W to Levi będzie mógł wniknąć, jeśli kiedyś uda mu się ją odnaleźć.
W szpitalu bobas przeleżał parę tygodni pod niezbyt czułą opieką pielęgniarek. Po tym czasie pojawił się człowiek ze specjalnego Sierocińca i zabrał chłopca. Tak więc pierwsze sześć lat swojego życia Levi spędził na kłótniach, przepychankach, zabawach i niespokojnych snach w gronie wielu, podobnie jak on, porzuconych dzieciaków. Nie traktowano ich źle, jednak w takich miejscach zawsze brakuje prawdziwej, matczynej miłości. Były czyste ubranka, syte i w miarę smaczne obiady, dużo niekoniecznie nowych zabawek, książeczki i lekcje. Nie było odpowiedniej dawki przytulania, troski i całowania skaleczonego palca.
Gdy chłopiec skończył siedem lat, do Sierocińca przybyli ludzie. Wylegitymowali się bez najmniejszego zarzutu, pokazali rządowe papiery i nakazy, po czym zabrali Leviego ku nieznanemu. Po drodze zostało mu wyjaśnione tyle, ile musiał wiedzieć na początek. Jedziesz do szkoły tak elitarnej, że nikt nie ma pojęcia o jej istnieniu. Zostałeś wybrany. Przez nas. Przejdziesz trening i staniesz się jednym z nas. Jeśli zaś zawiedziesz, nie skończy się to dobrze. Będziesz musiał dać z siebie wszystko, lecz jeśli wygrasz, spełnią się wszystkie twoje marzenia.
Ciężko się dziwić, że takie rzeczy oddziałują na umysł siedmiolatka. Groźba. Przystojny mężczyzna w czarnym płaszczu, niezwykle piękna, lecz zimna jak Królowa Śniegu kobieta siedząca obok niego. Pełni dumy, bogaci, posiadający władzę nad wszystkimi wokół i nad samym Levim. I choć nikt go nie pytał, Levi zgodził się na wszystko, już na samym początku przysięgając sobie, że pokona każdą przeszkodę, byle tylko wygrać i stać się takim, jak oni.
Nowe miejsce powitało go ogromnym, rozświetlonym hallem i ogromną ilością twarzy. Agencja w porównaniu z biednym sierocińcem ociekała wręcz bogactwem, a choć była urządzona dość surowo, na każdym kroku czuć było nieodzowną klasę. Jednak już pierwszego wieczoru zaczęła się jedna z wielu walk jakie chłopak miał stoczyć, by przetrwać i wygrać. Gdy zaproszono go do jadalni dla nowo przybyłych okazało się, że miejsc i talerzy jest mniej, niż dzieci. I żaden dorosły nie ma zamiaru pomóc im w rozsadzeniu się. Tu nie promowano ustępowania słabszym, a skoro wygrana wymagała walki, walczył Levi. Jak się później okazało - słusznie. Dzieci, które nie zjadły ów pierwszej kolacji zniknęły i już więcej się nie pojawiły. Zaś te, które tamtego wieczoru wybiły się na prowadzenie zyskały nagrodę i ciut przychylniejsze spojrzenie Opiekunów.
Życie w Agencji nie należy do łatwych. Zasady są ostre, kary surowe, a treningi mordercze. Czasu na odpoczynek jest mało i nikt nie przejmuje się najsłabszymi. Kto nie daje rady, odpada. Życie w Agencji wymaga ciągłej gotowości, bezwarunkowego wykonywania poleceń i walczenia o swoje. A z tym, Apollo poradził sobie świetnie.
Zawsze pierwszy, najlepszy we wszystkim, czy to za sprawą talentu czy kosztem ciężkiej pracy. Levi nigdy nie pozwolił sobie zostać w tyle. Przez każdy kolejny rok, na każdym treningu i podczas każdego sprawdzianu dawał z siebie wszystko i jeszcze więcej, jak zwykli mówić o nim Opiekunowie. Bardzo szybko zyskał wysoką pozycję wśród reszty uczniów i przychylność Opiekunów. Aż pewnego dnia przyszli do niego dwaj Agenci i zaproponowali mu coś, co dane było tylko wybranym. Eksperyment.
Apollo zgodził się, choć nie do końca zdawał sobie sprawę na co. Dopiero po wielu dniach spędzonych w laboratorium i po tygodniach odbierającego świadomość bólu zrozumiał, na co się zdecydował. Jednak gdy wszystko ustało, a w nim pojawiła się niesamowita zdolność, zakup okazał się wart swej ceny.
Jak każdemu, sporo czasu zajęło mu opanowanie nowego talentu, jednak od początku, podobnie jak z każdym innym wyzwaniem, radził sobie świetnie. A dzięki niemu zyskał również prestiż i jeszcze wyższą pozycję. Teraz zaś, choć nie ma jeszcze 19 lat, jest uznawany za najlepszego ucznia i każdy Agent wróży mu świetną przyszłość. Jego pierwsza misja, w której brał udział jako asystent, zakończyła się ogromnym sukcesem, a Apollo miał w nim w duży udział.

Mutacja: tak.
Apollo wytwarza kulki energii, które potrafi kontrolować. Ich wielkość siła, kształt, a także czas wybuchu oraz kształt zależą wyłącznie od niego. Jest więc chodzącym detonatorem, można powiedzieć. Jego moc niestety czasem płata mu figle, a elektryczne bomby wybuchają w nieodpowiednim czasie. Przy większej koncentracji potrafi spowodować brak wybuchu owej kulki energii, tym samym wytwarzając kule nieszkodliwego światła. Kiedy się denerwuje i jest w stanie białej gorączki energia sama wytwarza się na jego rękach, iskrząc na wszelkie strony, tym samym podpalając rzeczy na które spada.



Pisanie będzie w 3 osobie.


Ostatnio zmieniony przez Apollo dnia Czw Lip 07, 2011 8:12 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
http://x-spy.forumpolish.com
Shadow
nietykalna
avatar

Join date : 04/07/2011

PisanieTemat: Re: Apollo - Uczeń   Czw Lip 07, 2011 8:07 pm

Niestety, niestety.
Nie mam innego wyboru, jak tylko wystawić

AKCEPTA

Bo co innego zrobić mam?
Powrót do góry Go down
 
Apollo - Uczeń
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nowa Generacja Szpiegów :: Postaci :: Karty Postaci :: Męskie-
Skocz do: