Nowa Generacja Szpiegów

Szpiedzy. Najważniejszy instrument każdego rządu, pozwalający krajom wygrać, lub prowadzący je do upadku. W dzisiejszych czasach najważniejsza jest informacja i... jej brak. Tajni. Najlepsi. Psy wojny, działają za pieniądze dla tego, kto płaci najwięcej.
 
IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Shira - Agentka

Go down 
AutorWiadomość
Shira

avatar

Join date : 11/07/2011

PisanieTemat: Shira - Agentka   Czw Lip 14, 2011 10:09 pm

Imię i nazwisko: Shannon Muireann Callaghan

Pseudonim: Shira

Data urodzenia: 17.03.1990 r.

Pochodzenie: Dún Laoghaire, Irlandia

Wygląd:
Ogółem rzecz biorąc, panna Callaghan nie należy do kobiet, które powalają swą urodą. Ubrana nieustannie w czerń, z nieodłącznym papierosem (a gdy nie wypada palić, to wykałaczką) w zębach, z pewnością jest specyficzna.. ale nie jest piękna.
Wyobraźmy sobie anioła. Kruchą istotę o nieskazitelnej, bladej cerze, dobrotliwym uśmiechu i złotych włosach, miejscami tak jasnych, że zlewają się ze śnieżnym puchem skrzydeł. Mamy? Tak? To teraz wymazujemy sobie ten obraz z pamięci. Shannon łamie niemal wszystkie "anielskie" standardy. Słowa 'krucha' czy 'wątła', użyte do określenia jej sylwetki, śmiało mogą być uznane za antonimy. Dość wysoka, jest odpowiednio zbudowana (choć tu i ówdzie kość wystaje, ale to po mamusi). Zamiast spokojnej fali złotych pukli ma naturalną, ognistorudą grzywę loków, ujarzmianą przez spinkę tylko na czas akcji. Jednak kolor włosów jest jedyną rzeczą w jej wyglądzie, która pozostaje wyrazista. Cała reszta jest.. nijaka. Niezdrowo blada cera upstrzona piegami, blade oczy - szaroniebieskie, wodniste, obramowane nieznośnie jasnymi rzęsami.. no i one.
Skrzydła. Jedyna rzecz, jaka pozwala porównać Shirę do niebiańskich stworzeń. Wyrastające z jej pleców na życzenie, są mimo wszystko rozczarowujące. Choć duże, bo o nieco ponad dwumetrowej rozpiętości, są nieokreślonego koloru. Ni to czarne, ni białe, ni szare. Bure, matowe pióra przypominają kolorem chmury w wyjątkowo paskudny, jesienny wieczór.



Rachel Hurd-Wood

Charakter:
Kobieta zmienną jest, jak pogoda. Jednak aura panująca na zewnątrz jest niczym w porównaniu z rozhuśtanymi nastrojami Shiry. Dziewczyna potrafi ze stanu czystej furii (gdzie ciska gromami na pęczki i bieda temu, który znajdzie się wtedy w zasięgu jej wzroku) przejść do histerycznego śmiechu, w międzyczasie mogąc rozpłakać się rzewnie co najmniej trzy razy. Kobiety w ciąży to pikuś przy Agentce, u której spokój i odwaga, bezczelność i cierpliwość, inteligencja i kłótliwość, a także szczerość i ironia połączyły się w istną mieszankę wybuchową.
Nigdy nie można stwierdzić, kiedy nastąpi ten nieoczekiwany zwrot akcji i kiedy emocje zaczną się u niej gwałtownie zmieniać. Nikt, nawet sama zainteresowana, nie stwierdził jeszcze, co jest czynnikiem tych huśtawek emocjonalnych. Pewnym jest, że aby im zapobiec, należy Shirę umieścić w sytuacji skrajnie niebezpiecznej. Bowiem gdy tylko adrenalina zacznie robić swoje, kobieta natychmiast odzyskuje panowanie nad sobą i nad własnym zachowaniem. Choćby świat się walił, nie straci zimnej krwi, bez wahania podejmując każde działanie, które doprowadziłoby do wykonania powierzonego zadania. Jednak z chwilą, gdy cel zostanie osiągnięty, a emocje opadną, wszystko wraca do dawnego porządku.
Należy także dodać, że z niezwykłą lekkością traktuje większość osób, którymi się otacza. Miłość i seks to dla niej dwie różne sprawy, a słowa 'kocham' używa niezwykle rzadko. Aby zaliczyć kogoś do wąskiego grona przyjaciół, musi wybraną osobę znać naprawdę długo i dobrze - resztę ludzi kręcących się w jej otoczeniu dzieli na trzy grupy: obcych, poznanych i znajomych, z czego dwie pierwsze grupy traktuje z równą obojętnością. Zaskakująco łatwo zawiera znajomości, jak i je kończy; bez problemu wytyka ludziom ich błędy, nieraz wysłuchując długiej listy własnych wad, którą zna niemal na pamięć. Nic to, że (zgodnie z zasadą wspomnianej wcześniej huśtawki) ma później okropne wyrzuty sumienia, które trwają przez następny tydzień. Uparta jak ten osioł, nie odezwie się pierwsza i nie przeprosi, nawet gdyby poczucie winy miało ją rozerwać od środka, kawałek po kawałku.
Podsumowując: jeden wielki bajzel emocjonalny, przeczący samej sobie.

Historia:
Mówi się, że najwcześniejsze wspomnienia ludzkie sięgają okresu, gdy miało się trzy lub cztery lata. Nic więc dziwnego, że pierwszymi rzeczami, jaka zapadły jej w pamięć, były przeszywający ból w plecach, w okolicach łopatek i mdły blask jarzeniówek w dziwnym, obskurnym pomieszczeniu.
Shannon Muireann Callaghan była wynikiem badania przeprowadzonego na tzw. "genotypie boskim" - gdzie znajdowano dobrze zachowane ciała świętych i pobierano ich DNA - i z jego pomocą, na zabranej z domu dziewczynce, przeprowadzano eksperymenty. Efektem było to, że u jej ramion wyrosły skrzydła, z początku małe i niepozorne, lecz rozrastające się wraz z jej wiekiem.
Gdy miała niespełna dziewięć lat, została zabrana przez milczących mężczyzn w garniturach do Agencji, która zainteresowała się efektem nielegalnych badań. Podczas podróży dostała do rąk akta, w których dokładnie opisano przebieg jej mutacji, dzień po dniu. Nad notatkami wielkimi, wytłuszczonymi literami napisano S.H.I.R.A. - nazwę jej przypadku, skrót od rozbudowanej nazwy, której do dziś nie rozpracowała. Nie mogąc wpaść na lepszy pomysł na pseudonim, wybrała właśnie to.
Do pliku wymiętych kartek, jakimi były jej 'karty pacjenta', dołączona była jeszcze jedna, wyjątkowo prosta i bielsza od pozostałych. Opisana była w niej historia rybaka, który zgodnie z prawem niespodzianki (które podobno istniało wyłącznie w książkach i opowieściach), obiecał dziwnemu mężczyźnie w fartuchu w zamian za ocalenie przed obrabowaniem, co zastanie zaraz po przyjściu do domu, a o czym jeszcze nie wie. Ową rzeczą okazała się córeczka, noszona pod sercem żony nieszczęśnika.
Dalej tekst omawiał szczegóły dotyczące obiecanego dziecka: urodzona w jednym z większych miast Irlandii, w Dzień Świętego Patryka, w samo południe, w szpitalu położonym dwie ulice od jej domu. Podany był nawet dokładny numer sali, imię i nazwisko doktora, który odbierał poród oraz waga noworodka. Kolejno żłobek, do którego była zapisana i przedszkole do którego miała pójść, ale nie zdążyła. Wszystko dotyczące jej życia, którego nie pamiętała. Gdy doszła do linijki mówiącej, że po interwencji ochrony opiekunowie dziewczynki przestali stawiać opór, przestała czytać. Nie miała co. Resztę już znała.
Mimo wszystko, uskrzydlonej dziewczynie nie było żal tych ludzi, jej rodziców, których nigdy nie miała okazji poznać. Jak to mówią, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal - może dlatego było jej tak łatwo uznać Agencję za swój jedyny dom?
Szkolona przez następne osiem lat, pełnoprawną agentką stała się w wieku siedemnastu lat.

Mutacja:
Tak. Jak wspomniano wyżej, para skrzydeł wyrastająca z pleców na życzenie, co wiąże się z umiejętnością latania.


3. os. l.p.


Ostatnio zmieniony przez Shira dnia Pią Lip 15, 2011 10:58 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Shadow
nietykalna
avatar

Join date : 04/07/2011

PisanieTemat: Re: Shira - Agentka   Pią Lip 15, 2011 8:39 am

Zasadniczo to
AKCEPT, chociaż ja to bym jednak była za tym, żeby skrzydeł nie miała ciągle, tylko wyrastały na życzenie, o. Wink
Powrót do góry Go down
Shira

avatar

Join date : 11/07/2011

PisanieTemat: Re: Shira - Agentka   Pią Lip 15, 2011 10:58 am

Mhmhmhm, no doobrze. Zmienione już.
Powrót do góry Go down
Shadow
nietykalna
avatar

Join date : 04/07/2011

PisanieTemat: Re: Shira - Agentka   Pią Lip 15, 2011 1:13 pm

No, i bardzo dobrze. Wink
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Shira - Agentka   

Powrót do góry Go down
 
Shira - Agentka
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nowa Generacja Szpiegów :: Postaci :: Karty Postaci :: Żeńskie-
Skocz do: