Nowa Generacja Szpiegów

Szpiedzy. Najważniejszy instrument każdego rządu, pozwalający krajom wygrać, lub prowadzący je do upadku. W dzisiejszych czasach najważniejsza jest informacja i... jej brak. Tajni. Najlepsi. Psy wojny, działają za pieniądze dla tego, kto płaci najwięcej.
 
IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Peanut - Uczeń

Go down 
AutorWiadomość
Peanut
orzeszek
avatar

Join date : 10/07/2011

PisanieTemat: Peanut - Uczeń   Pon Lip 11, 2011 1:36 pm

Imię i nazwisko: Nikolai Popow

Pseudonim: Peanut

Data urodzenia: 31 października 1995r.

Pochodzenie: Kavarna, Bułgaria / San Francisco, USA

Wygląd: (Francisco Lachowski) Wysoki jak na swój wiek i nadal nieprawdopodobnie szybko rośnie. Pewnie dlatego czasami sprawia wrażenie jakby ktoś mu porozciągał kości do zadziwiających wielkości. Taki urok jego wieku, całe szczęście, że mutacje głosu ma już za sobą. Znaczy nie wiem czy do końca takie szczęście, bo o ile wcześniej jego głos od razu zdradzał jego wiek, to ten aktualny sprawia wrażenie jakby miał więcej niż wygląda. Ma jasno brązowe włosy, które zimą przybierają nieco ciemniejszy odcień, taki czekoladowy. Zazwyczaj nie zwraca uwagi na swoją fryzurę i chodzi rozczochrany, ale czasem, odświętnie go coś najdzie i się ładnie przyliże. Spogląda na świat czekoladowymi oczętami, które często lubi mrużyć gdy się zastanawia. A gdy jest zaciekawiony unosi zabawnie jedną brew. No to tyle.

Charakter: Nie jest to zwykły mieszkaniec Agencji, to trzeba przyznać. Gdy zapytasz się kogokolwiek o Peanuta to albo przywołasz u kogoś uśmiech na twarzy, albo ten ktoś machnie ręką mówiąc tylko "jeśli go szukasz to nie rób sobie zachodu, on jest wszędzie, jak będzie chciał to sam cię znajdzie". I rzeczywiście tak jest. Nie ma najmniejszego sensu starać się zrozumieć istotę działania umysłu tego niespełna szesnastolatka. Jest ona na tyle niecodzienna, że raczej nigdy nikomu nie da się w pełni ogarnąć o co mu chodzi. Można by było pomyśleć, że w miejscu takim jak to wychowują się jedynie zupełnie pozbawieni humoru ludzie przypominający maszyny do zabijania. A jednak. Istnieje ten mały wyjątek, który burzy taki tok myślenia. Bo Peanut z cała pewnością nie należy do osób pozbawionych humoru, a wręcz przeciwnie. On nim wręcz tryska i próbuje tym zarazić osoby przebywające w jego pobliżu. Nie raz właśnie takie zachowanie przyniosło mu wiele problemów, ale nie można uznać, że właśnie przez swój humor chłopak jest skreślony z listy tych "lepszych". Nie, po prostu. Nikt nie ośmieliłby się nazwać chłopaka nieudacznikiem, bo to byłby jedynie żałosny oksymoron. Czegokolwiek dotnie się ten chłopak zamienia się w jego mały sukces. Problem leży jedynie w tym by odpowiednio go zmotywować, co nie jest wcale takie proste. Jak na razie jedyną skuteczną metodą jego motywowania jest rywalizacja z rówieśnikami, ale jak długo to jeszcze może potrwać? Ci wyżej, naprawdę widzą w nim drzemiący potencjał i nie chcą tego zmarnować. Choć czasami zdarza się, że Peanut posunie się za daleko w swoim zachowaniu i nie przejawia żadnej skruchy. Wtedy na pomoc przychodzą jego tak zawani przyjaciele po fachu, którzy uważają, że życie w agencji bez Peanuta, mimo jego osobowości, nie wyglądałoby tak samo.
Naprawdę strach pomyśleć co w bliskiej przyszłości wyrośnie z tego chłopaka. Wiele razy już rozważano, czy on rzeczywiście nadaje się na agenta. Ale chyba oryginalność i pomysłowość też się liczy w tym zawodzie, a akurat w tych dziedzinach chłopak jest niezwyciężonym mistrzem. Co wcale nie wpływa dodatnio na jego zachowanie. bo jednak Peanut lubi się przechwalać. Lubi zachwycać się nad samym sobą. W odrobinie mniejszym stopniu lubi zachwycać się postępami innych. Zadziwiające, ale jest w stanie do pewnego miejsca pomagać tym słabszym. Sprawiać by poczuli się silniejsi niż są w rzeczywistości. Idąc tym tropem trzeba też wspomnieć, że uwielbia też męczyć swoją obecnością starszych od siebie, by podpatrzeć od nich coś co może mu się przydać w przyszłości. Oczywiście nikt nie zna do końca celu jego natarczywości, są przekonani że to tylko taki charakter.

Historia: Urodził się w niezamożnej rodzinie mieszkającej we wschodniej Bułgarii tuż przy samym Morzu Czarnym jako trzecie dziecko, potem na świat przyszła jeszcze jego siostra. Tuż po jej urodzinach ojciec rodziny, Petia Popow wyjechał za pracą do stanów. Dostał propozycję nie do odrzucenia od znajomego ze szkoły i naprawdę szkoda, by taka okazja się zmarnowała. Silva, jego żona nie miała zbyt wiele do powiedzenia, bo od zawsze była nieziemsko posłuszna mężowi. Została sama z czwórką dzieci na głowie i z niecierpliwością czekała na jakiekolwiek wieści z odległego kraju. Zawsze pod koniec miesiąca one przychodziły razem z niewielką sumką pieniędzy, które akurat dla tej rodziny stanowiły majątek. Do tego stopnia, że po paru latach udało się im nazbierać na bilety lotnicze dla całej rodziny. Jakimś cudem wszyscy dostali wizę i wyruszyli. Niko niezbyt był z tego powodu zadowolony, ale nie za wiele miał do powiedzenia. Był jedynie dzieciakiem całe dnie spędzającym na plaży i płatającym figle komu tylko popadnie. Wszędzie go było pełno i ale matka go kochała. Jak wszystkie swoje dzieci. Tylko czasami po prostu to było dla niej za wiele.
Gdy wylądowali w San Francisco wszystko wydawało się takie piękne i idealne. Aż do momentu gdy zatrzymała ich policja z powodu zamieszania wywołanego przez jakiegoś wariata, który próbował rozstrzelać wszystkich w zasięgu swojego wzorku. Dzieciaki się przeraziły i skryły się tam gdzie tylko mogli. Mimo tego najstarszy syn został postrzelony w udo i ledwo uszedł z życiem. Ale to nie jedyna tragedia jaka dotknęła wtedy ich rodzinę. Gdy się uspokoiło okazało się, że Niko zniknął. Nieznajomość języka nie ułatwiała sprawy. A matka nie potrafiła się rozdzielić. Pojechała z synem do szpitala mając nadzieje, że ochrona na lotnisku załatwi sprawę Niko. Szkoda, że ta ochrona nie do końca zrozumiała o co chodzi i w rezultacie pięcioletnie chłopiec wylądował sam na ulicy. Przez dwa dni dotarł na piechotę na drugi koniec miasta i jeszcze trudniej było go odnaleźć. Bo właśnie wtedy wszczęto jego poszukiwania. Które przerwano po tym jak okazało się, że wizy rodziny Popow nie do końca są legalne. I deportowano ich z powrotem do Bułgarii.
Niko w końcu trafił w ręce opieki społecznej, bo jednak samotne dziecko błąkające się po ulicach i nie znające języka zwracało uwagę. Spędził dwa lata w sierocińcu, z którego w końcu zabrał go mężczyzna w garniturze. Przez ten czas zdążył się nauczyć angielskiego i wiedział, że kroi się coś wielkiego. Że on będzie uczestniczył w czymś wielkim. Podekscytowanie rosło z każdym dniem jego pobytu w Agencji, i własnie ono napędzało Peanuta do działania. Dopiero po jakimś czasie zaczął zdawać sobie sprawę, że nie wróci do domu, że już nie będzie miał szansy zobaczenia matki. Było mu trochę żal, ale nie potrafił zrezygnować z tego co miał. Pamiętał swoje korzenie, pamiętał jak się nazywał, ale to jakby nie było do końca jego, tylko tego pierwszego. Ten drugi został nazwany Paenut, z bardzo prostego powodu. Nikt do końca nie był w stanie go rozgryźć. Miał twardą skorupę.
Dokładnie trzy miesiące temu Peanut trafił w ręce naukowca. Dopiero przed wczoraj ukończył swoją mutację i aktualnie próbuje zapanować nad tym co rozpętało się w jego głowie.
Mutacja: Tak. Czyta w myślach.


no wiadome, że w pierwszej osobie <3


Ostatnio zmieniony przez Peanut dnia Pon Lip 11, 2011 1:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Shadow
nietykalna
avatar

Join date : 04/07/2011

PisanieTemat: Re: Peanut - Uczeń   Pon Lip 11, 2011 1:51 pm

Do regulaminu, jeden z punktów poprawkowych. Wink
Jak dodasz COŚ, to zamknę kartę, a tak to

AKCEPT.


<333 Kocham go. <333
Powrót do góry Go down
 
Peanut - Uczeń
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nowa Generacja Szpiegów :: Postaci :: Karty Postaci :: Męskie-
Skocz do: